R.I.P. folksr.com

Długo zwlekałem z oficjalnym info, mając nadzieję, że folksr.com wróci. Nie wrócił od blisko kwartału i straszy błędem Could not connect to Db. Znając uwarunkowania, z których głównym jest brak czasu, myślę, że tak już zostanie. Kolejny znikający serwis[1]. Krótko działał, bo jakieś 5 lat tylko.

Szkoda, bo jak pisałem, lubiłem ten serwis i był to taki lepszy odpowiednik LinkWithin. I fajnie się integrował z Blox. Hm, może Agora go kupi (o ile autor zdecyduje się sprzedać…)? Albo może ktoś napisze własną wersję? Algorytm był opisany na blogu autora (linki w ww. wpisie). W tej chwili tagi na Blox są IMO trochę sztuką dla sztuki. 🙁

No i od jakiegoś czasu wpisy nie były polinkowane między sobą. Wróciłem więc do LinkWithin… Co prawda to tylko linkowanie w obrębie bloga (i śledzi AKA szpieg), ale lepszy rydz, niż nic. No i folksr.com niestety nigdy wielkiej popularności nie zdobył. A szkoda, bo może wtedy inaczej by się jego losy potoczyły…

[1] Łapię się na tym, że jak widzę nowy serwis, to myślę tylko, jak go zepsują (uczynią nieużywalnym) lub kiedy padnie.

3 odpowiedzi do “R.I.P. folksr.com”

  1. Ehhh. Jak kiedyś patrzyłem co to za twór, miał mnóstwo linków, ale większość prowadziła do nieistniejących już blogów. Na frazę „linux” lub coś w ten deseń znajdowało bodajże tylko Twoją stronę. Nie jestem więc przekonany czy tylko brak czasu zaważył na uśmierceniu projektu. Co do popularności – teraz wszyscy używają FB itp., i nie tylko to umarło, zwykłe blogowanie trochę też. Dziś życie wielu serwisów oparte jest albo na pasji (zjawisko zanikające), albo na monetyzacji ruchu. Czy wspomniany serwis miał jakąkolwiek możliwość przełożenia swojego istnienia na kasę?

    Jeżeli tak Ci zależy na tym narzędziu weź kod od autora i wrzuć na swój hosting. Możesz nawet zawnioskować o ostatni zrzut bazy, chyba nie ma problemu? Podejrzewam, że coś nieistniejącego już w sieci nie jest na sprzedaż, tylko „do wydania w dobre ręce”. Spróbować nie zawadzi, nie ma przecież głupich pytań.

    Ad.1. Też tak mam.. Przestaję się przywiązywać, nawet czasem widząc dane rozwiązanie jakiegoś problemu robię sobie jego kopię… Trochę jest to wina zachłyśnięcia się ludzi G+, FB i podobnymi, trochę też IMO dotacji z UE, bo jak dostaje się kasę na Start-Up to firma musi przeżyć bodajże tylko dwa lata, czy coś w ten deseń, a potem nikogo nie interesuje czy biznes się rozwinął, czy upadł. Może niektórzy mają taki model biznesowy, że „żyją” od dotacji do dotacji? ;-P

  2. Nie wiem, kiedy patrzyłeś dokładnie. Jak ja zerkałem to raczej nie było wielu blogów, ale te co były działały. Co do czasu – z pierwszej ręki znam sytuację. Poza tym, jak piszesz, wielkiej szansy na zaistnienie jako coś dużego serwis nie miał. Przynajmniej bez sporej promocji. Szkoda, bo fajny był w porównaniu z „konkurencją”. Co do monetyzacji – może bym coś wymyślił, ale to musi być skala idąca w tysiące blogów/stron, by miało to sens… I pewnie też sens klasy „warto sobie zawracać głowę”, a nie „będę z tego żył”. 😉

    Autor już AFAIK komuś oddał w opiekę. Ja się trochę nie piszę, tzn. jest bo jest i działa to może, ale zwykle trzeba coś przerobić w kodzie itp. i to nie moja działka już. Poza tym, realnie patrząc, nie mam czasu.

    Na pewno niektórzy mają dokładnie taki model biznesowy, jeśli chodzi o dotacje. Smutne, bo psuje rynek tylko.

  3. Patrzyłem wtedy, gdy ostatnim razem wspominałeś tu o tym serwisie. Daty nie pamiętam. Komentowałem też wtedy i pisałem, że „słabo” z powodu m.in. dead linków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *