Pomiar szybkości polskich stron internetowych

Podczas pewnej dyskusji nt. kondycji stron internetowych powołane zostało jako argument badanie szybkości stron internetowych robione przez firmę Hostersi. Jest to ciekawe badanie, prowadzone od lat ale… ma wady.

Pomiarów niby jest dużo, ale są one przeprowadzane przy pomocy autorskiego narzędzia uruchamianego ad hoc, przez tydzień, samo badanie publikowane raz na rok. Wszystko to powoduje, że wyniki trudno jest weryfikować samodzielnie, a jakaś zmiana na stronie obecna w danym tygodniu, czy chwilowe problemy wydajnościowe serwisu mogą zaburzać wyniki dla całego roku. Co widać nawet w raporcie po niektórych dziwnych danych.

Dla jasności – szanuję wykonaną pracę, ale gdyby to zależało ode mnie, wolałbym mieć dane częściej, choć może rzadziej zbierane. I tak narodził się pomysł, żeby zbierać i publikować w miarę na bieżąco dane dotyczące szybkości działania polskich stron internetowych samodzielnie, hobbystycznie, w sposób umożliwiający każdemu chętnemu samodzielną weryfikację wyników pomiarów.

Stawianie własnej infrastruktury oczywiście odpadło w przedbiegach. Zbyt zasobochłonne, zarówno jeśli chodzi o koszt, jak i o samą czasochłonność utrzymania. Poza tym, odpadnie możliwość peer review. Jednak serwis GTmetrix daje ciekawe możliwości badania szybkości ładowania stron i daje API, postanowiłem z niego skorzystać, co sprowadza pracę do napisania prostych skryptów w Pythonie. Dodatkowo pozwala dzielić się zebranymi danymi przy pomocy udostępniania unikatowych URLi.

Niestety, w wersji darmowej można robić tylko 20 zapytań po API dziennie, co wymusiło ograniczenie się do jednej lokalizacji (Londyn, jako najbliższy Polsce), jednej przeglądarki (Chrome bez AdBlocka), okrojenia liczby badanych serwisów do 10 (wybrane na podstawie raportu Hostersi z najpopularniejszych i ecommerce) i wykonywania dla każdego 2 testów dziennie. Wybrałem okolice godziny 8 rano oraz 20. Z doświadczenia o 8 jest już jakiś – choć niewielki – ruch w sieci, a 20 to szczyt. Wyniki planuję publikować co miesiąc, jako średnie wartości z danego miesiąca.

Badane strony w GTmetrix

Póki co, uruchomiłem skrypt, który przy pomocy crona robi „taktowanie”, czyli zleca uruchomienie testów. Dane zbierają się od paru dni. Pomyślę jeszcze, czy zamieszczać jakieś statystyki co miesiąc, czy po prostu ograniczyć się do zbierania. Raczej stanie na tym drugim… Stay tuned!

Zmiany w czasie

W odpowiedzi na inicjatywę obywateli Komisja Europejska przeprowadza ankietę dotyczącą ew. zmian w zmianach czasu z letniego na zimowy. W skrócie – każdy obywatel UE może się wypowiedzieć, czy woli obecny model, czy pozostanie przez cały rok przy jednym czasie. A jeśli pozostanie przy jednym, to przy którym. Zachęcam do głosowania – ankieta trwa do 16. sierpnia.

Źródło: https://pixabay.com/en/business-time-clock-clocks-257911/

Nie jest to pierwsza próba jakiejś tam reformy, zupełnie niedawno czytałem wpis, który niechcący przybliżył mi ideę Swatch Internet Time. Temu projektowi nie wróżę akurat sukcesu z powodu przywiązania do firmy, ale niesie on jeszcze jedną zaletę – likwidację stref czasowych. Oznacza to, że podanie czasu wg SIT jest jednoznaczne dla całego świata; czy to Tokio, Nowy Jork, czy Warszawa @833 oznacza ten sam moment.

Osobiście wolałbym po prostu jeden czas na całym świecie, ale w formie tradycyjnej. Pewnie UTC. Czemu? Prostota, odpada przeliczanie, a coraz więcej wydarzeń ma charakter globalny. Notowania akcji, transmisje na żywo wydarzeń kulturalnych i sportowych. Wydaje mi się, że strefy miały sens, gdy większość wydarzeń była lokalna, ograniczona powiedzmy do jednego kraju, a to się nieco zmieniło.

Tak czy inaczej, uważam rezygnację ze zmiany czasu za krok w dobrym kierunku.

UPDATE: Są wyniki. 84% ludzi, którzy wzięli udział, opowiedziało się za zniesieniem zmiany czasu. Szczegóły tutaj.