Mój pierwszy Mac.

Wczoraj późnym popołudniem nadeszła długo oczekiwana paczka, a w niej… MacBook (13,3″, Core 2 Duo 2,26 GHz, 2 GB RAM). Ekran niby mały, ale w pełni wystarczający, nie to co w netbookach. A przy tym niesłychanie przenośny. Nie bawiłem się nim jeszcze, ale już przy samym wypakowaniu widać różnicę – w pełni profesjonalne pakowanie. Początkowo planowałem instalację Linuksa, ale po włączeniu MacOS zrezygnowałem – system działa po prostu cudownie i nie ma sensu kaleczyć tego sprzętu Linuksem. Więcej wrażeń z użytkowania – wkrótce.

UPDATE: Oczywiście powyższa informacja to primaaprilisowy żart (co czytelnicy patrzący w źródło mogli sprawdzić), raczej udany, bo jedna osoba dała się nabrać, druga prawie. Całość sponsorowana jest przez opóźnione o 7 minut wyjście do pracy, a zainspirowana tym wpisem.

Z ciekawych rzeczy – blox poinformował mnie podczas dodawania tego wpisu, że sięgnąłem limitu 250 tagów. Drugi raz dobijam do limitu, zobaczymy, czy znowu zwiększą…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *