Przy okazji wchodzącej w wielu zakątkach Internetu weryfikacji wieku i protestów z nią związanych, zauważyłem występowanie podwójnych standardów. Chodzi o to, że w świecie fizycznym raczej nikt nie ma problemu z tym, że wiek jest weryfikowany i istnieją ograniczenia wiekowe, a pewne rzeczy dostępne są tylko dla osób pełnoletnich.
Chodzi o możliwość zakupu alkoholu, wyrobów tytoniowych, ostatnio do towarów dostępnych tylko dla pełnoletnich zostały dodane energetyki. Podobnie jest z głosowaniem – czynne prawo wyborcze przysługuje od ukończenia 18 lat. Bierne – jeszcze później.
Tymczasem podnoszony jest argument, że tak nie można, bo prywatność, bo anonimowość, bo wolność. Zastanawiam się jednak, czy anonimowość – czy też: przyzwolenie na nią – mieliśmy do tej pory. Czy możliwość względnej anonimowości pojawiła się dopiero wraz z pojawieniem się Internetu. Przecież idąc do sklepu czy lokalu wyborczego nie jesteśmy anonimowi. Widać, kto kupuje (nawet niekoniecznie towary dostępne od 18 roku życia). W lokalu wyborczym sprawdzana jest tożsamość (i pośrednio wiek) osoby głosującej.
Co więcej, zakaz utrudniania (nawet nie: uniemożliwiania) identyfikacji osoby występuje – już teraz – także w miejscach, gdzie w przypadku uczestnictwa nie ma wymogu ukończenia określonego wieku. Na przykład ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych mówi:
Art. 57a. Kto w miejscu i w czasie trwania masowej imprezy sportowej używa
elementu odzieży lub przedmiotu w celu uniemożliwienia lub istotnego utrudnienia rozpoznania osoby, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000 zł.
Czyli nie można anonimowo kibicować drużynie sportowej. I jakoś nikt nie robi o to afery, prawda?
Podobnie jest z rejestracją kart SIM. Obowiązek rejestracji mamy od około dekady. Jest to ograniczenie anonimowego dostępu do komunikacji telefonicznej, internetu oraz SMSów. Oraz niejawny wymóg weryfikacji wieku. Osoba poniżej 18 roku życia może zarejestrować kartę SIM, o ile ukończyła 13 lat i posiada dowód osobisty. Ten uprawniający do rejestracji karty SIM można mieć po ukończeniu 13 roku życia ale… za zgodą rodziców.
Realny, odczuwalny wpływ w przypadku kart SIM? Dla przytłaczającej większości obywateli żaden. Anegdotycznie, słyszałem, że po wprowadzeniu obowiązku rejestracji kart SIM, osoba zarządzająca w branży budowlanej przestała dostawać telefony z pogróżkami w weekendy od niekoniecznie trzeźwych expracowników.
Dyskusja nt. weryfikacji wieku online mogłaby być znacznie bardziej konstruktywna, gdybyśmy przestali stosować podwójne standardy…

Hola Hola nie spłaszczajmy tak bardzo tego tematu.
Po pierwsze wybory: obecnie głosujemy anonimowo. Potwierdzenie wieku i tożsamości osoby biorącej kartę do głosowania jest oddzielone od samego głosowania w sposób fizyczny. Na dziś nie powiążesz konkretnej karty do głosowania z konkretnym głosującym. Owszem są możliwe wyjątki w wypadku bardzo małych komisji wyborczych i bardzo niskiej frekwencji.
Jeśli na statku czy w szpitalu zaglosuje jedna osoba to wiadomo kto i na kogo. W normalnych przypadkach – nie ma tego powiązania.
Głosowanie „internetowe” bardzo łatwo udupia tę anonimowość.
Kowalski Jan identyfikuje się o godzinie 12:23:12 z IP 1.1.1.1
Głos na Annę Kowalską wpada o godzinie 12:23:40 z IP 1.1.1.1
O samych sesjach i innych dziwactwach technicznych nie trzeba nawet wspominać. Ani o tym że jakiś token musiałby być przekazywany między identyfikacją a głosowaniem by jedna osoba nie oddała wielu głosów itp…
To zabiera tajność głosowania.
Zakupy w świecie realnym:
Wchodzę do sklepu, niech będzie żabka, kupuję papierosy albo piwo, pokazuję chłopakowi dowód, rzuca okiem, widzi datę urodzenia i mówi „spoko mordo”, daję mu dychę, odbieram resztę i wychodzę.
Ilość potencjalnych konsekwencji: bardzo nikły procent, musiałby zapamiętać komplet danych z małego kawałka plastiku w sekundę czy dwie.
Wchodzę na jakiś portal który wymaga mojego wieku i podaję komplet danych… – te dane wyciekają, możesz sobie zrobić kopię mojego dowodu i wziąć kredyt albo kupić auto… bez OC oczywiście.
Konsekwencje dla mnie: ogromne.
Co się tyczy dwóch ostatnich zagadnień: Kart SIM oraz bytności na wydarzeniach sportowych – pamiętajmy skąd się to wzięło. Jeden i drugi przepis wziął się z nadużyć. W wypadku kart SIM z fałszywych alarmów bombowych oraz przeciwdziałaniu zorganizowanym grupom przestępczym (co nie do końca zadziałało bo nadal istnieją słupy na które są tysiące kart SIM). W wypadku stadionów z burd na takowych.
I o ile nie kojarzę faktycznie żadnych głośnych „ALE” do rejestracji SIMek o tyle protesty środowisk kibicowskich przetoczyły się przez cały kraj gdy wprowadzano kolejne wersje przepisów zabierających anonimowość na stadionach. Tak było gdy w ekstraklasie obowiązkowe stały się „karty kibica klubu”, tak było przy zakazie masek, kominiarek itp… było o tym bardzo głośno.
Różnica:
Różnica między zakazem kibicowania drużynie piłkarskiej z odsłoniętą twarzą, a w kominiarce polega na tym by odebrać ci chęć do rzucenia w drugą osobę cegłą. Albo krzesłem.
Co się nagminnie zdarzało przed wprowadzeniem tych przepisów. Dziś z przyjemnością pójdę na stadion… jeśli tylko uda mi się zdobyć bilet[1] o co niestety nie jest łatwo.
Za to utrata „tajności” w głosowaniu w wyborach to coś za co takie amerykańskie ICE dałoby się pokroić obecnie.
Moim zdaniem różnica jest naprawdę duża.
[1] – taka niestety sytuacja gdy klub ma więcej kibiców niż miejsc na stadionie.
Temat wyborów przez internet, który jest osią komentarza, w ogóle nie był poruszony we wpisie. Wybory były podane jako przykład „nie możesz być anonimowy, by wykonać daną czynność”. W zupełności się zgadzam, że wybory przez internet nie są możliwe bez zmiany prawa. Właśnie dlatego, że nie są (i nie mogą być) anonimowe.
Nawiasem, sam fakt uczestnictwa w wyborach też może być informacją o przekonaniach politycznych.
Piszesz, że w Żabce legitymujesz się w sekundę czy dwie. Może nie masz świadomości jaka jest jakość z kamer przy kasach, ale… potrafi być bardzo dobra. Mówię o tych domyślnych, legalnych. Bo jak ktoś będzie chciał kraść te dane, to może zamontować dedykowaną kamerę. Więc sprowadzamy sprawę do tego, czy dane są legalnie przetwarzane. Czy to dane z nagrań w sklepie, czy prezentowane online.
No i oczywiście nie postuluję konieczności przekazywania wszystkich danych z dowodu przy weryfikacji wieku. Ale spektrum rozwiązań jest szersze, niż „wszystkie dane z dowodu albo brak weryfikacji wieku”.
Myślę, że chodzi tutaj o dwa aspekty.
Owszem dziś aby kupić alkohol lub papierosy trzeba pokazać dowód. Kluczowe jest jednak te domniemanie bo dowody pokazują głównie ci co wyglądają na za młodych. Czyli tak naprawdę ten przepis jest wygodnie realizowany bez legitymowania się czymkolwiek.
W końcu zakup piwa jest mimo wszystko rzeczą błahą i krótką w czasie.
Drugim aspektem jest właśnie to, że dane przekazane do sieci zapewne nie znikną po chwili. Czyli tworzyć może się rejestr, a ten rejestr wykracza poza zakres tego co dzieje się przy kasie w sklepie. Nagle weryfikacja przekłada się na rejestrację i identyfikację bez limitu w czasie.
Także chociaż mam do sprawy stosunek nieokreślony to jednak chyba co innego.
Tak, w sklepie jest wyjątek, bodajże jeśli kupujący wygląda na przynajmniej 30 lat, to sprzedający może odstąpić od legitymowania. W Polsce, bo w Szwecji AFAIK bez dokumentu w monopolowym nie ma co podchodzić do kasy. W lokalu wyborczym już takiego odstępstwa nie ma przewidzianego. Ale nawet w przypadku odstępstwa nie ma mowy o anonimowości.
Tworzenie rejestru – masz na myśli technicznie czy zgodnie z prawem? Bo technicznie to wiesz, dokumenty są okazywane w zakresie widoczności kamer o bardzo dobrej rozdzielczości.
Więc tak, zupełnie się zgadzam, że łatwość gromadzenia i przetwarzania znacznie wzrosła. Prawo też to zauważa od niedawna (RODO). Ale to niekoniecznie przesuwa nas w kierunku anonimowości. Może bardziej w kierunku zaufanych podmiotów weryfikujących.
Pisałem to już w kilku miejscach, ale powtórzę: Uważam, że internet byłby lepszym miejscem, gdyby wiek – i tylko wiek – każdego internautu był zweryfikowany i upubliczniony. Rozwiązałoby to nie tylko problem dostępu do sołszjali i treści 18+, ale także jak na dłoni widać byłoby, z kim wdajemy się w kłótnię na forum. 🙂