Ryzyko prowadzenia węzła Tora.

Oczywiście wpis jest inspirowany tymi dwoma wpisami. Mocno rozbieżne w wymowie są. Pierwszy bardziej w tonie „jak oni mogli?!”, drugi z kolei mocno zorientowany na ryzyko. Jak dla mnie sprawa jest prosta: prowadząc wyjściowy węzeł Tora[1] należy mieć świadomość, że służby mogą wpaść z wizytą. W końcu jest prawie pewne, że prędzej czy później dojdzie do jakiegoś przestępstwa z IP przydzielonego w danym momencie do węzła wyjściowego. A policja lubi się popisywać i w prosty sposób podbijać sobie statystykę. Był powód do kipiszu? No był…

Zresztą, w Polsce też były podobne akcje, tyle, że z tego co mi wiadomo nie trafiły do mediów. Jedna z osób narzekała na wizytę policji i konfiskatę komputerów (lub dysków) w celu zabezpieczenia dowodów. Zresztą z tego co kojarzę bardzo szybko były zwrócone. No i prowadzący wyjściowy węzeł nie miał narkotyków itp.

Trochę też nie rozumiem o co ten hałas, w końcu w FAQ Tora jest napisane, czego można się spodziewać prowadząc węzeł. Co prawda dałbym głowę, że jest tam wspomniane o możliwości wizyt policji (a nie jest), więc pewnie miesza mi się z prezentacją dotyczącą Tora na MeetBSD sprzed paru lat. W każdym razie należy założyć, że takie wizyty są możliwe, chociaż widzę, że nie są częste. Pozytywne jest to co piszą, że policja zaczyna być świadoma istnienia węzłów i przed wizytą (czy to rozmową, czy wjazdem), zaczyna sprawdzać, czy faktycznie chodzi o węzeł, czy o końcowego użytkownika.

Co nie oznacza, że prowadzenie węzłów pośredniczących (relay nodes, bridge nodes) też wiąże się z ryzykiem. Tu żaden ruch nie wychodzi na zewnątrz sieci Tor. Służby nie bardzo mają powód czy pretekst do wizyty. Nawet maila nie wyślą (sprawdzone empirycznie, różne węzły, parę lat). I w sumie jeśli chcą faktycznie łapać przestępców, to mogliby współpracować z prowadzącymi węzły. Bo przy odpowiedniej wiedzy i współpracy policji na skalę międzynarodową osoby korzystające z Tora (końcowi użytkownicy) są jak najbardziej możliwe do namierzenia. Zresztą, zdaje się były publikacje naukowe na ten temat.

W każdym razie głównie trzeba czytać i rozumieć, co się robi i jak to działa. Za bardziej ryzykowne osobiście uważam posiadanie niezabezpieczonej lub słabo zabezpieczonej sieci wifi. Ktoś może jej użyć do równie nielegalnych celów, a wtedy nie ma żadnych przesłanek by uważać, że czynności dokonał ktoś inny, niż użytkownik danego adresu IP.

[1] To tylko jeden z typów węzłów, służący jako ostatni pośrednik między siecią Tor a zwykłym Internetem.

PS Nagonka na Tora ma miejsce nie po raz pierwszy a tu krótki opis jak łatwo skonfigurować bridge node.

Android na tablecie – spotkanie drugie.

Poprzednio opisywałem tablet Go Clever A73 i wspominałem o problemach z baterią. Tablet w ramach reklamacji trafił do Biedronki, gdzie został zakupiony, a tam od ręki został wymieniony na nowy. Fajnie. Mniej fajne jest to, że drugi egzemplarz ma identyczny problem, po opisaniu na Blipie usłyszałem, że komuś to samo zrobił to samo. Stawiam zatem na błąd w samym Androidzie, szczególnie, że do samego czasu działania nie mam większych zastrzeżeń. Nie sprawdzałem dokładnie, ale grając w jakieś gry łącznie na pewno ponad 2h jest.

Tym bardziej, że błędów tego typu jest jakby więcej – ostatnio jakaś gra pytała się, czy włączyć dźwięk. Dałem wyłącz i od tej pory cały system nie ma dźwięku. W ustawieniach jest mute i nie mogę zmienić. Czyżby kolejny bug? Zastanawiam się teraz, jak włączyć ten dźwięk… Pomogło wyłączenie tabletu, a następnie włączenie odtwarzacza muzyki. Co ciekawe, przed wyłączeniem nie reagował na włączanie aplikacji z dźwiękiem.

Zacząłem doceniać chmurę – co prawda nie mam pełnej synchronizacji włączonej, nawet rzekłbym, że wszystko mam wyłączone, ale sklep Play (fatalna nazwa i będzie się z operatorem komórkowym mylić…) pamiętał aplikacje, które miałem zainstalowane i były pod ręką. W sumie miłe, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę mało intuicyjne wyszukiwanie. Gdyby któryś producent zrobił tego typu integrację z jasnym podziałem, które dane mają być w chmurze, a które lokalnie, to pewnie się przekonam. Póki co, coraz bliżej mi do wrzucenia w chmurę danych poddanych szyfrowaniu, najlepiej dwukrotnemu, różnymi aplikacjami i algorytmami. Tyle, że to raczej typowe dane, a nie same ustawienia, i nie z tableta, a z komputera.

Poza tym, tablet Go Clever A73 faktycznie ma słabe WiFi. W niewielkim mieszkaniu odejście od AP na kilka metrów powoduje zauważalne zmiany sygnału, podobnie zmiana położenia urządzenia, jeśli jest w dalszej odległości. Wszystko odkryte dzięki aplikacji Wifi Analyzer (wymyślna nazwa, prawda? ;-)), która pokazuje poziom sygnału w czasie, pomaga wybrać kanał, na którym należy skonfigurować router itp. Bardzo fajny programik, ciekawe czy jest jakiś odpowiednik na Linuksa? Przy okazji okazało się, że sąsiedzi mają za router jakiegoś smoka, prawdopodobnie rozkręconego na full, który w całym moim mieszkaniu ma praktycznie równy sygnał, momentami silniejszy od mojego routera.

Recenzja Dell Vostro 1440

Dell 1440

Źródło zdjęcia (i recenzja, co prawda trochę inny model, bez grafiki AMD, ale reszta się zgadza): http://www.laptopreviews.com/dell-vostro-1440-review-2011-12

Jakiś czas temu pisałem, że kupiłem nowego laptopa. Minęło trochę czasu, więc mogę spokojnie opisać, jak się sprawuje i jak oceniam ten sprzęt. Tym bardziej, że dość szczegółowo opisywałem to już dwóm osobom.

Słabe strony:

  • trudna wymiana podzespołów – z tego co piszą, wymiana pamięci RAM wymaga wyjęcia klawiatury, wymiana dysku rozebrania połowy laptopa. Nie ćwiczyłem tego jeszcze i raczej nie zamierzam, wada, której byłem świadomy przed zakupem, wpisuję z przyzwyczajenia. Po sprawdzeniu w manualu – nie jest tak źle, ale nie jest to jedna klapka i 4 śrubki.
  • podświetlanie ekranu – dość duży skok pomiędzy najniższym poziomem (czyli wyłączonym podświetlaniem), a pierwszą wartością. Przydałaby się wartość pomiędzy – w tej chwili często jest tak, że 0 jest trochę za słabe, a 1 trochę za mocne.
  • jakość spasowania elementów – ramka wokół ekranu ma wyczuwalny przy dotknięciu luz w dolnej części, bateria też rusza się w wyczuwalny sposób. To drugie czuć szczególnie podczas pracy z laptopem na kolanach w łóżku.
  • nie do końca doszedłem do porozumienia ze sprzętem w sprawie sterowania wentylatorem i dyskiem, szczególnie na baterii – wygląda, że chce wiedzieć lepiej, czy wentylator ma pracować, a dysk się wyłączać. Być może kwestia systemu.
  • dysk dość mocno się grzeje. Zapewne położony jest w okolicy touchpada i czuć tam ciepło. S.M.A.R.T pokazuje 46 (Min/Max 15/5663), przed modyfikacją parametrów przy pomocy hdparm było tak samo.
  • ogólnie chłodzenie nie jest mocną stroną, widziałem ponad 80 C na procesorze – wygląda na to, że 1440 lubi mieć przewiew pod spodem – tu na forum też piszą o podstawkach chłodzących dla Delli
  • stosunkowo szybko, bo po ok. kwartale wyrobiła się spacja i lekko piszczy/zgrzyta czasami (chodzi płynnie, tylko ten dźwięk – jak pasikonik). Pewnie pomogło by smarowanie. Możliwe, że kwestia pojedynczego egzemplarza. UPDATE: i chyba z czasem mu minęło, chyba, że kwestia temperatury otoczenia.
  • przycisk power w złym miejscu – spokojnie mógłby być na środku, nie w okolicach brzegu. Zdarzyło mi się kilka razy go nadusić i wyłączyć kompa przy przenoszeniu.
  • z wejść z wyszukiwarki laptop dell vostro piszcząca spacja – potwierdzam, czasem, przy niektórych naciśnięciach słychać lekkie cykanie, które w pewnym momencie było zauważalne i irytujące, ale o którym już zapomniałem – chyba się „dotarł” – i gdyby nie to zapytanie, to bym nie pamiętał.

 Mocne strony:

  • ekran – 14″, rozdzielczość 1366×786, matowy i ogólnie bardzo mi pasuje. Różnica między 15,4″ a 14″ jest jednak zauważalna i film zdecydowanie lepiej na 15,4″ włączyć.
  • czas pracy na baterii – około 3h na baterii bez problemu z włączonym wifi, YouTube, jasność ekranu 0 lub 1. Chyba niezależnie od używanej karty graficznej.
  • praktycznie wszystkie gniazda są po bokach – tylko zasilanie jest z tyłu, a czytnik kart SD i MMC z przodu.
  • niezły webcam – przynajmniej w porównaniu z tymi, z którymi miałem kontakt do tej pory, radzi sobie przy słabym oświetleniu. Nie korzystam z webcama praktycznie, więc proszę traktować tę informację z rezerwą.
  • dobre wsparcie pod Linuksem – patrz recenzja z działania Debiana na Dell Vostro 1440 (ang.) na potrzeby Linux on laptops.

Inne uwagi:

  • miękka klawiatura – pisze się jakby ciszej, ale też jakby troszeczkę wolniej (wpisywane szybko hasła często „nie wchodzą”). Specyficzne, nie jest nieprzyjemne, nie przeszkadza, jest troszkę inne po prostu. Do układu, na który narzekałem w poprzednim opisie bez problemu szybko się przyzwyczaiłem. Pracując równolegle na innym, „tradycyjnym” sprzęcie.
  • mimo „pomniejszonego” rozmiaru jeśli chodzi o przenośność daleko mu do ultrabooka 13,3″. Jest po prostu troszkę mniejszy i zauważalnie lżejszy od typowego laptopa 15,4″
  • plastik, pomijając wymienione wyżej spasowanie jest OK
  • wierzch i spód jest „gumowany” – przypominający gumę plastik o dużym tarciu zapewnia pewny uchwyt, ale materiał sprawia wrażenie podatnego na uszkodzenia. Raczej tylko wrażenie – nic się w praktyce nie dzieje.

Gdyby ktoś miał inne pytania, proszę śmiało pytać czy to w komentarzach czy w inny sposób. Będę uzupełniał, tym bardziej, że mam wrażenie, że o czymś zapomniałem.