NLNOG RING – zdiagnozuj sobie sieć

Odwieczny problem administratorów sieci to mogę sprawdzić trasę od siebie do danego hosta, ale jak wygląda w drugą stronę? Próbą rozwiązania tego zagadnienia były looking glass, pozwalające na wykonanie od określonego operatora ping czy traceroute. Czasem potrzeba jednak czegoś więcej – sprawdzenia resolvowania DNS, zbadanie stabilności transferu itp. Ogólnie przydałby się shell.

Projekt NLNOG RING jest odpowiedzią na to zapotrzebowanie. Opiera się na prostej zasadzie wzajemności: udostępniamy maszynę wirtualną (administrowaną przez opiekunów projektu) dla projektu, w zamian otrzymujemy dostęp do pozostałych maszyn projektu, w różnych częściach świata i – co ważniejsze – w wielu różnych ASN.

Wymagania co do maszyny są naprawdę niewielkie – 1 GB RAM, 20 GB dysku, 1 core 64bit procesora, adresy IPv4 oraz IPv6. Musi stać w naszym AS i na naszej adresacji. Myślę, że w tej chwili większość operatorów, nawet niewielkich sieci radiowych jest w stanie sprostać. Pozostałe wymagania stawiane organizacji (usługa jest kierowana do firm) to m.in.: bycie operatorem sieciowym, własne ASN, prefiksy IPv4 i IPv6, zgoda organizacji na uczestnictwo w projekcie.

Możliwe jest zarówno połączenie po SSH do wybranej maszyny, jak i wykonywanie, przy pomocy dostępnych narzędzi, operacji na wszystkich maszynach projektu jednocześnie. Generalnie potrafi bardzo pomóc w diagnostyce.

Projekt działa od wielu lat, ale dziś dowiedziałem się, że nawet w środowisku sieciowym niekoniecznie jest znany, więc uważam, że warto przypomnieć o jego istnieniu. Teoretycznie istnieje ryzyko nadużyć, ale użytkownikami są administratorzy sieci, polityka to zero tolerancji dla nadużyć i nie kojarzę jakichkolwiek problemów związanych z udostępnianiem maszyny. Korzystałem, polecam.

Spam o grze na giełdzie – wzorzec, sprawdź logi

Od pewnego czasu dostaję sporo spamu dotyczącego gry na giełdzie. Polsko brzmiące From, w treści zwykle niemieccy uczeni, gra na giełdzie, sztuczna inteligencja oraz całą dobę. W różnych wariantach. Do tego link do strony.

Z tego co mi się obiło o ekran, nie tylko ja to dostaję, a z tego co widzę po skrzynkach – filtry nadawców sobie nie radzą. Poza tym, myślałem, że się skończyło, ale widzę, że nadchodzi kolejna fala.

Zgłaszałem do SpamCopa (nie bez trudności) i akurat w tej kwestii dostałem kilka odpowiedzi z podziękowaniami za zwrócenie uwagi na problem, poza tym, jest charakterystyczny ciąg w URLu, więc wygląda na działanie jakiegoś niezbyt znanego robaka.

Mianowicie wszystkie(? albo prawie wszystkie) URLe, do których odsyłają maile ze spamem zawierają ciąg:

.php?b=2

Zapewne jeśli prowadzi serwer WWW, to warto grepnąć logi pod tym kątem. Kod 200 będzie oznaczał, że prawdopodobnie strona jest zainfekowana.

Zatem prośba do adminów WWW o sprawdzenie logów pod tym kątem, a do adminów poczty o próbę uwzględnienia tego w regułach antyspamowych.

PS Jakby przyjrzeć się bliżej, to pewnie nawet okaże się, że problem dotyczy tylko starej wersji któregoś CMSa, ale tego nie chce mi się już analizować.

Automatyczny wybór najlepszego mirrora w Debianie

Co prawda pisałem o tym blisko trzy lata temu, ale warto przypomnieć, że jest nowa metoda wyboru najlepszego mirrora pakietów deb w Debianie. Okazja tym lepsza, że z http.debian.net awansowało na httpredir.debian.org. Czyli jest pełnoprawną, oficjalną częścią Debiana. Jest też możliwość wyboru tego repozytorium podczas instalacji, przynajmniej od wersji Jessie.

Wiele się nie zmieniło, więc po szczegóły odsyłam do starego opisu albo na stronę projektu. Ze zmian: pojawił się adres IPv6, debootstrap też nie ma od jakiegoś czasu problemów z redirectorem. Ja korzystałem przez te trzy lata na różnych systemach (także produkcyjnych) i nie zauważyłem większych problemów, przynajmniej w wersji podstawowej, bo z niszami typu debootstrap czy apt-p2p kiedyś problemy były. Polecam.