Konferencja Atmosphere 2013

O konferencji Atmosphere 2031 dowiedziałem się z maila. Organizator jest ten sam, co PLNOG i ma świadomość, że na PLNOG nie tylko sieciowcy jeżdżą, ale także sysadmini. Atmosphere w założeniu miało być dla devopsów i wypełnić lukę między konferencjami dla programistów, a konferencjami dla sieciowców. Organizator sprawdzony (na PLNOG ludzie się zapisują nie znając agendy), konferencja na miejscu w Poznaniu, tematyka ciekawa, więc uznałem, że warto się wybrać, bo może być ciekawie. Zresztą na pierwszego PLNOGa też pojechaliśmy na zasadzie „zobaczmy, co będzie”. I było wtedy fajnie, nie tak krótkie wrażenia z pierwszej edycji PLNOG opisałem (część 1 i część 2).

Oczywiście nie wybrałem się sam. Zebraliśmy mieszany skład (sysadmini, programiści, i ja robiący za management i z doskoku sieć) i… pojawił się pierwszy problem. Strona konferencji jest w całości w języku angielskim, sporo zagranicznych prowadzących… O ile administratorzy raczej u nas sobie ze spikaniem radę dają, to okazało się, że dla części programistów jest to problem. Szybki kontakt z organizatorami i wiemy, że jest mieszane, ale ok. połowy wykładów jest po angielsku. W praktyce: jak ktoś nie zna języka, to przy takiej proporcji nudzić się też raczej nie będzie. Nawet jeśli opuści któryś wykład, to znajdą się ciekawi ludzie, żeby pogadać w przerwie.

Jeśli chodzi o atmosferę, to spodziewałem się drugiego PLNOG. Tymczasem było znacznie bardziej kameralnie, co przełożyło się na zupełnie inną atmosferę. Mniej ludzi, mniej oficjalnie, w jednej z sal wykładowych obok tradycyjnych krzeseł były z tyłu leżanki różnej maści. Fajny pomysł, szczególnie w połączeniu z ekranami po bokach, na których wyświetlana była treść prezentacji. Można było odpocząć (fizycznie), nie tracąc przy tym wykładu. Bo siedzenie przez cały dzień na krzesłach to jednak nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Wracając do atmosfery – bardzo fajnie. Inaczej, niż na PLNOG, ale fajnie.

Pora na wady: za głośna muza na afterparty. Ciężko było pogadać w lokalu, z kolei na zewnątrz było jednak za zimno. Zdaję sobie sprawę, że problem jest nietrywialny do rozwiązania. I występuje raczej zawsze, nie tylko na konferencjach, ale także przy zwykłych wypadach do lokali, w większym lub mniejszym stopniu. Kolejna wada – z mojego punktu widzenia – to proporcje tematyczne. Mam wrażenie, że jednak z 70% wykładów na których byłem, było celowanych w programistów. Niemniej, były dwie ścieżki, więc był wybór, a na obu naraz nie byłem. Last: jak pierwszego dnia rozdawane są gadżety, to przyda się coś do noszenia. Nie wymagam plecaka/torby (PLNOG rozpieszcza), ale choćby reklamówka ułatwia życie. I długopisy + notes byłyby fajne. Choćby parę kartek w identyfikatorze.

Prezentacji omawiać po kolei nie będę. Generalnie było ciekawie, także te niby offtopiczne prezentacje były OK. Niektóre z prezentacji ciut zbyt pojechane/hermetyczne jak na mój gust, ale ogólnie dobrze. Jeśli chodzi o uczestników, to zdecydowanie dominowały na plakietkach Allegro i Wikia. Sporo także wykładowców z tych firm. W sumie trudno się dziwić… Jak na pierwszy raz – zdecydowanie fajnie. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się dotrzeć.

No i tyle tych dość chaotycznych i spóźnionych wrażeń z konferencji Atmosphere 2013 (zacząłem pisać wcześniej, potem zapomniałem o nim). Ku pamięci: przez dziewięć edycji PLNOG nie udało mi się nigdy niczego wygrać, mimo wielokrotnego poświęcenia i porannego wstawania do rannych ptaszków. Ostatnio zgarnąłem dwie nagrody. Na Atmosphere kontynuowałem dobrą passę. Mam podejrzenie, że odkryłem hacka, ale muszę to jeszcze sprawdzić…

Debian, Huawei E3131 od Play i Aero2

Będzie krótko o tym, jak uruchomić i korzystać z modemu Huawei E3131 od Play na Debianie (unstable). Dokładny opis dotyczący Aero2 z Huawei E3131 jest na DUG, tu najważniejsze rzeczy i parę zmian.

Modem Huawei E3131 od Play

Źródło: http://www.play.pl/telefony/huaweie3131_white/img/gal/big/1_1100x1100.png

Instalacja potrzebnych programów:

wajig install usb-modeswitch wvdial

Ustawienie trybu automatycznego (domyślnie jest tylko Play). Wykonanie na rozłączonym modemie, tylko raz, po kupnie modemu:

echo "AT^SYSCFG=2,0,3FFFFFFF,1,2\r" >/dev/ttyUSB0

Zawartość pliku konfiguracyjnego wvdial.conf:

$ cat /etc/wvdial.conf 
[Dialer aero2]
Modem = /dev/ttyUSB0
Init1 = AT+CGDCONT=1,"IP","darmowy"
Phone = *99#
Stupid mode = yes
Username = "aero"
Password = "aero"
Dial Attempts = 0
Auto DNS = "off"

[Dialer power]
Modem = /dev/ttyUSB0
Init1 = AT+CSQ

Gwoli wyjaśnienia – opcja Auto DNS nie działa. Ani wywołana w powyższy sposób, ani jako Auto DNS = 0 – zawsze ustawia serwery DNS w /etc/resolv.conf. Nadpisuję ręcznie przez

echo "nameserver 127.0.0.1" > /etc/resolv.conf

Aby faktycznie wvdial nie ustawiał serwerów DNS oferowanych przez dostawcę, tylko korzystał ze statycznie ustawionych w /etc/resolv.conf, należy, poza powyższymi ustawieniami, w pliku /etc/ppp/peers/wvdial zakomentować opcję usepeerdns. Info z wpisu static DNS with wvdial.

I tu pierwszy trick – lokalny cache DNS powinien znacznie przyspieszyć odczuwalne działanie sieci, zwł. na tak wolnym łączu.

Trick drugi – używam tunelowania SSH z kompresją (ssh -CND 9000 user@host_z_lepszym_łączem)i socks proxy 5 (localhost:9000) w przeglądarce. Na oko, łącząc się do hosta 1/0,25 Mbps jest minimalnie szybciej, niż na gołym Aero2. W przypadku użycia VPS z porządnym łączem jest znacznie szybciej. Warto zwrócić uwagę, by zapytania DNS nie były tunelowane, jeśli korzystamy z lokalnego cache’ującego serwera DNS.

Połączenie z siecią nawiązuję przez wvdial aero2 – w tym przypadku nie zależy mi na automagicznym wznawianiu w tym przypadku.

Drugi wpis, czyli power służy do określania siły sygnału GSM (znowu sprawdzanie siły sygnału GSM opisane jest szerzej na DUG). Wywołanie to wvdial power, otrzymujemy dwie cyfry oddzielone przecinkiem, interesuje nas pierwsza cyfra. 2 km od nadajnika (strona z rozmieszczeniem nadajników GSM poszczególnych operatorów z możliwością pomiaru odległości od nich), w budynku, na parterze, bez żadnej anteny mam 7-10. To wystarcza do bezproblemowego działania sieci. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z Huawei E3131 i jego działania pod Linuksem.

UPDATE: W związku z tym, że od 1 kwietnia 2014 do nawiązania połączenia przez Aero2 wymagane jest rozwiązanie CAPTCHA, należy uważać ze zmianą DNSów. Jeśli zmienimy z serwerów DNS Aero2 na inne, to nie nastąpi automatyczne przekierowanie żądania HTTP na stronę z CAPTCHA. Dla porządku: adres, na który następuje przekierowanie to http://bdi.free.aero2.net.pl:8080/ (uwaga na port!). Resolvuje się to – tylko z sieci Aero2 przed uzyskaniem pełnego dostępu do internetu – na http://10.2.37.78:8080/

UPDATE Jeśli szukasz opisu Linuksa i Huawei E3131 w wersji hilink zajrzyj do tego wpisu.

Wirtualna Polska zamyka kolejny serwis.

Po niedawnym zamknięciu serwisu mp3.wp.pl przez Wirtualną Polskę, przyszła pora na spik.wp.pl, czyli serwer jabbera utrzymywany przez WP.pl. W zasadzie była to podstawka pod ich komunikator Spik, którego rozwój został zatrzymany jakiś czas temu. Wczoraj rano dostałem na jabberze wiadomość:

Drogi Użytkowniku Spika, Komunikatora WP,
Dziękujemy za wieloletnie korzystanie ze Spika, za liczne propozycje rozwoju i wsparcie jakie od Was otrzymaliśmy.
Niestety, ze względów biznesowych, podjęliśmy decyzję o zamknięciu Komunikatora WP, w tym serwera jabber.wp.pl.
Mamy nadzieję, że pozostaniecie z nami korzystając z innych usług Wirtualnej Polski, http://wp.pl
Poniżej nota prawna niezbędna do zamknięcia usługi od strony formalnej:
„Wirtualna Polska” S.A. z siedzibą w Gdańsku wypowiada Panu/i umowę o świadczenie Komunikatora WP, określonego postanowieniami Regulaminu korzystania z Komunikatora WP, z zachowaniem jednomiesięcznego okresu wypowiedzenia.
„Wirtualna Polska” S.A w Gdańsku przy ul. Traugutta 115 C, wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego – Rejestru Przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy Gdańsk – Północ w Gdańsku VII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000068548, posiadająca kapitał zakładowy w wysokości 67.980.024,- złotych (wpłacony w całości) i Numer Identyfikacji Podatkowej 957-07-51-216.”

Zastanawiam się, jak bardzo źle musi być u nich z kasą, skoro killują takie serwisy. Być może niszowe i nie przynoszące wielkich pieniędzy, ale – jak dla mnie – kreujące wizerunek firmy i odróżniające ją od konkurencji. O ile serwis mp3.wp.pl mógł być kosztowny w utrzymaniu ze względu na ilość danych, to serwer jabbera to raczej – od strony technicznej – drobiazg. Tak, wiem, na stronie technicznej nie kończy się utrzymanie usługi. Nie tylko ja zastanawiam się, jaki będzie następny serwis zamykany przez WP.

Myślę, gdzie się zmigrować, bo do tej pory był to mój podstawowy serwer jabbera. Jakieś sugestie (nie Google, niekoniecznie musi być polskie, niekoniecznie musi być darmowe)?

I jakoś tak smutno mi się zrobiło, że kończy się ta usługa – w końcu można powiedzieć, że z nią zaczynałem zabawę z Internetem. Człowiek się starzeje.